 |
Strona 1 z 1 [ Posty: 13 ]
| Autor |
Wiadomość |
|
woytec60
|
Tytuł: Gry o zabijaniu. Napisane: Pt 21.07.2006 22:01 |
|
Dołączył(a): N 18.04.2004 10:06 Posty: 7144 Lokalizacja: od Świętego Krzyża
|
Chciałby zacytowac tu wypowiedź, która skłoniła mnie do założenia tego wątku.
ktoś, gdzieś napisał(a): A kto przestrzega od ilu lat? Nikt. Ja zacząłem grać w GTA 3 w wieku około 11 lat, VC 12 lat a na SA mam za słabego kompa. Moją ulubioną zabawą w tej grze było wyciąganie piły mechanicznej i rozwalanie każdego przechodnia na inny sposób, lub brałem czołg i z chodników robiłem pyszną marmoladę z ludzi. A i wpisywałem kod żeby ludzie mieli broń, oraz żeby się nawalali. Fajnie to wszystko wyglądało, tylko że oczy mnie bolały od czerwonego koloru;):diabel:
Czytając takie posty, zastanawiam się, czy ten młody człowiek chce tylko zaszokować kogoś swoją wypowiedzią, czy też naprawdę wydaje mu się to zabawne?
Może dla większości ludzi (szczególnie tych młodszych) takie wypowiedzi są się smieszne ale we mnie budzą niesmak i obawę.
Czy nie uważacie, że dostęp do takich gier może wypaczyć psychikę bardzo młodego człowieka? Czy nie zatrze się u niego granica, między brutalnościa w grze a podobnym zachowaniem w życiu realnym?
_________________ pozdrawiam Wojtek
Corrumpunt mores bonos colloquia mala
|
|
 |
|
 |
|
AmpliDude
|
Tytuł: Napisane: Pt 21.07.2006 22:24 |
|
Dołączył(a): Pn 27.03.2006 21:24 Posty: 707 Lokalizacja: Zawiercie
|
To zależy od człowieka i jego psychiki.
Ja zaczynałem swoją przygodę z komputerem od Carmageddon'a. Lubiłem rozjeżdżać ludzi, ale wiedziałem że w prawdziwym życiu czegoś takiego nie zrobie (nie miałem zamiaru  ). Grałem też w Quake'a, GTA, Postala itp. i wcale nie jestem agresywny i nie mam ciągotek do zadawania bólu ludziom. Poza tym na ekranie komputera łatwo się ogląda krew, bo wiesz że nie jest prawdziwa, natomiast jak oglądam telewizję i np. rozcinają kogoś na stole operacyjnym to czasami odwracam wzrok, bo nie moge patrzeć jak się rozchodzi skóra i wypływa krew.
Raczej nie dojdzie do sytuacji, w której każdy kto chce pograć w jakąś brutalną gierkę powinien przechodzić badanie psychologiczne (czy psychiatryczne), chociaż tak powinno być.
|
|
 |
|
 |
|
damien
|
Tytuł: Napisane: Pt 21.07.2006 23:59 |
|
Dołączył(a): So 07.05.2005 12:42 Posty: 2269
|
AmpliDude napisał(a): Raczej nie dojdzie do sytuacji, w której każdy kto chce pograć w jakąś brutalną gierkę powinien przechodzić badanie psychologiczne (czy psychiatryczne), chociaż tak powinno być.
Kto wie, może Roman zabłyśnie w drugą stronę?
Co do tematu, nie za bardzo wierzę, że od takich gier większości dzieciakom wypacza się psychika. Może i jest ułamek takich ludzi, ale nie wydaje mi się, żeby jakoś na masową skalę. Może dlatego, że ja sam tego nie doświadczyłem. Możliwe, że miałem to szczęście, że pierwszy komputer dostałem dopiero w gimnazjum...
Ostatnimi czasy coraz bardziej naciskani są dystrybutorzy gier, by na każdej była naklejka określająca ograniczenia wiekowe. W zasadzie chyba już tak jest. Żeby tylko wszyscy sprzedawcy i kupujący się do tego stosowali...
_________________ Zapraszamy również na Forum Komputerowe RETURN
return.dnsalias.net
|
|
 |
|
 |
|
woytec60
|
Tytuł: Napisane: So 22.07.2006 7:25 |
|
Dołączył(a): N 18.04.2004 10:06 Posty: 7144 Lokalizacja: od Świętego Krzyża
|
Maria Braun-Gałkowska napisał(a): Poniżej przedstawię pokrótce wyniki badań nad skutkami oddziaływania gier komputerowych na psychikę dzieci, które przeprowadziłam wraz z zespołem współpracowników. Badania te nie odpowiadają oczywiście na wszystkie nasuwające się w związku z omawianym problemem pytania, jednak ich rezultaty potwierdzają ich znaczenie.
Celem badań było stwierdzenie, czy dzieci korzystające z "agresywnych" gier komputerowych różnią się w stosunku do dzieci takich gier nie używających pod względem agresywności i wrażliwości moralnej.
Przypuszczaliśmy, że skoro stwierdzony już został wpływ oglądania w telewizji obrazów agresji na wzrost agresywności dzieci, to podobny jest wpływ takich scen oglądanych w grze komputerowej. Ponieważ jednak korzystające z gier komputerowych dziecko jest nie tylko widzem, ale i sprawcą oglądanej przemocy, więc częste powtarzanie tego zachowania może nie tylko wpływać na wzrost agresywności, ale także obniżać jego wrażliwość moralną, czyli uwrażliwienie na dobro i zło.
Badaniami objęci zostali chłopcy (ponieważ oni częściej niż dziewczynki zajmują się takimi grami) w wieku 12-15 lat. Zbadano dwie grupy: pierwsza "komputerowa" składała się z chłopców zajmujących się grami komputerowymi z zawartością agresji przez co najmniej 10 godz. w tygodniu, druga "nie komputerowa" obejmowała chłopców nie posiadających komputera w domu i nie grających w gry.
Grupy do badań zostały wyodrębnione przy pomocy specjalnie skonstruowanego wywiadu, a badania zostały przeprowadzone przy użyciu testów psychologicznych. Wyniki badań pokazały, że rezultaty uzyskane przez chłopców z porównywanych grup we wszystkich użytych metodach różniły się między sobą w sposób statystycznie istotny.
Chłopcy "komputerowi" okazali się bardziej agresywni i dotyczyło to zarówno wyniku ogólnego, jak i wszystkich wskaźników testu, a mianowicie: napastliwości fizycznej, napastliwości słownej, napastliwości pośredniej, negatywizmu, podejrzliwości, uraźliwości i drażliwości. Charakteryzowali się też większym napięciem emocjonalnym i mniejszym uwrażliwieniem na dobro i zło. Można więc powiedzieć, że dzieci poświęcające dużo czasu na "agresywne" gry komputerowe cechują się większą agresywnością, natomiast ich wrażliwość moralna jest niższa.
Przez wrażliwość moralną rozumie się zdolność do reagowania na przejawy dobra i zła w konkretnych sytuacjach, dostrzegania dobra i zła oraz umiejętność oceniania zachowań z punktu widzenia moralnego. Istnieją różne stopnie wrażliwości moralnej. Prawdopodobnie wielokrotne dokonywanie czynów agresywnych bez poczucia winy za nie gdyż wykonuje się je "na niby" powoduje zatarcie granic między dobrem i złem i przez to zmniejszenie wrażliwości moralnej i niereagowanie na przejawy dobra i zła.
Niewrażliwość moralną w połączeniu z podwyższoną agresywnością można określić jako tendencję do psychopatii, a osobowość o takich cechach jako osobowość aspołeczną. Tak więc wyniki badań wykazały wyraźnie, że korzystanie z gier o treściach agresywnych może kształtować w dzieciach tendencje aspołeczne.
Dużo przebywam na forum (tym i gdzie indziej) i mam okazję zaobserwować wiele wypowiedzi bardzo młodych użytkowników, ich postaw i reakcji.
O ich napastliwosci fizycznej naturalnie nic nie moge powiedzieć, ale z resztą zaznaczonego przeze mnie tekstu, zgadzam się w pełni.
Mogę zaobserwować wiele reakcji nieadekwatnych do wagi problemu, przesadzonych w formie i treści, podejrzliwych i agresywnych. Często zastanawiałem się, skad się to bierze. Czyzby odpowiedzią na to pytanie (przynajmniej częściową) był wpływ gier komputerowych na ich psychikę?
_________________ pozdrawiam Wojtek
Corrumpunt mores bonos colloquia mala
|
|
 |
|
 |
|
Disaster
|
Tytuł: Napisane: So 22.07.2006 10:00 |
|
|
|
Gdy czytam takie rzeczy (jak ta w pierwszym poscie) to mam uczucia hmm, ambiwalentne.
Czemu?
Otóż pierwszą moją poważną krwawą gierką był Blood 3D (Tytuł kojarzą chyba wszyscy  ) a był to rok 1997.
Forumowicze, którzy mnie bardziej poznali mogą policzyć, że miałem wtedy latek 13.
Gra polegała z grubsza na rozstrzeliwaniu, paleniu, rozrywaniu granatami, cięciu, dezinegracji, nabijaniu na widły itp. zombiaków, potworów i kapłanów jakiegoś szatańskiego kultu...
I co? Zombiaki nie śniły mi się po nocach, na podwórku nie lartałem z widłami za znajomymi, a teraz studiuję informatykę zamiast czaić się w jakimś zaułku z pałą, albo kosą na przechodniów.
Wszyscy moim koledzy z roku, zaczynali mniejwięcej podobnie, od Dooma, Wolfensteina 3D, Duke'a, Quake'a itp.
Może nie należymy do najbardziej normalnej części społeczeństwa ale dla tegoż społeczeństwa zagrożenia (chyba) nie stanowimy.
Przeciętnemu młodocianemu bandziorowi słowo klawisze nie kojarzy się bynajmniej z klawiaturą, a namiętny maniak gier i tak nie ma czasu na to, żeby wyjść z domu i przenieść realia gry na ulicę.
Cały problem polega na tym, że dzisiaj w przeciwieństwie do tego co działo się 9 lat temu, rodzic sadza dziecko przy komputerze, instaluje zestaw gier i ma święty spokój na dzień cały, a nieraz i caą nockę.
Rozwój psychiczny nie cierpi z powodu brutalnych gier, tylko w wyniku zastąpienia przez komputer całego życia.
Eh, moje dziecko nie dotknie się do komputera przed 12 rokiem życia 
|
|
 |
|
 |
|
woytec60
|
Tytuł: Napisane: So 22.07.2006 11:43 |
|
Dołączył(a): N 18.04.2004 10:06 Posty: 7144 Lokalizacja: od Świętego Krzyża
|
Disaster napisał(a): Cały problem polega na tym, że dzisiaj w przeciwieństwie do tego co działo się 9 lat temu, rodzic sadza dziecko przy komputerze, instaluje zestaw gier i ma święty spokój na dzień cały, a nieraz i caą nockę. Rozwój psychiczny nie cierpi z powodu brutalnych gier, tylko w wyniku zastąpienia przez komputer całego życia. Masz rację, ale dziewięć lat temu (a nawet wcześniej) już był podobny problem. Różnica tylko taka, że zamiast przed komputerem, dziecko sadzano przed telewizorem z bajkami na VHS. Działało podobnie. Disaster napisał(a): Eh, moje dziecko nie dotknie się do komputera przed 12 rokiem życia 
Obawiam się, że w dzisiejszych czasach to nierealne. Po 12-tym roku życia dzieciak będzie miał już duże zaległości.
Czy nam się to podoba, czy nie, nauka bez komputera nie ma dziś racji bytu.
Problem tylko w tym, jak kontrolowac (bo czy kontrolować, to nie mam wątpliwości) treści z którymi dzieciak ma do czynienia?
_________________ pozdrawiam Wojtek
Corrumpunt mores bonos colloquia mala
|
|
 |
|
 |
|
rs
|
Tytuł: Napisane: So 22.07.2006 13:09 |
|
Dołączył(a): N 14.12.2003 18:14 Posty: 6492 Lokalizacja: zewsząd! Jesteście otoczeni!
|
Cytuj: Eh, moje dziecko nie dotknie się do komputera przed 12 rokiem życia
Ach czemuż to, czemu? Moje dziecko wyrosło wśród komputerów, grając naprzemiennie w Doom'a, Quake'a, Sierotkę i 12 Jaśków i Marzenia Złotej rybki. Nie sądzę, by jej ten mix zaszkodził na psychikę - nie obserwuję jakoś szczególnego nasilenia "napastliwości fizycznej, napastliwości słownej, napastliwości pośredniej, negatywizmu, podejrzliwości, uraźliwości i drażliwości". Przynajmniej w relacji do wieku.
Aha, jeszcze jedno. Podejrzewam, że przede wszystkim dzięki kontaktom z komputerem moje dziecko zyskało coś, z czego jestem bardzo zadowolony - pęd do nauki języków. Zasługa dwóch płytek, których tytułów już nie pamiętam...
_________________ rs
________________ www.enter.pl/techno

Ostatnio edytowano So 22.07.2006 13:12 przez rs, łącznie edytowano 1 raz
|
|
 |
|
 |
|
Arabski
|
Tytuł: Napisane: So 22.07.2006 14:23 |
|
Dołączył(a): So 04.12.2004 23:44 Posty: 8505
|
Cytuj: dzięki kontaktom z komputerem moje dziecko zyskało coś, z czego jestem bardzo zadowolony - pęd do nauki języków
Ja ze swojej strony mogę dodać, że komputer mi bardzo pomógł w nauce języka... Ale to było dawno temu (91/92), kiedy o polskim oprogramowaniu można było pomarzyć. Siłą rzeczy ślęczałem nad słownikiem. Uważam też, że krzywda od komputera mi się nie stała - wyłączając kwestię uzależnienia  Tylko niechęć do spolszczonego oprogramowania została. Jest tak głęboka, że nawet telefon mam po angielsku
[edit] a w Wolfensteina niejedną "dniówkę" przegrałem... w Dooma również
Ostatnio edytowano So 22.07.2006 14:26 przez Arabski, łącznie edytowano 1 raz
|
|
 |
|
 |
|
lajkonik
|
Tytuł: Napisane: So 22.07.2006 14:36 |
|
Dołączył(a): Śr 19.09.2001 19:47 Posty: 21547 Lokalizacja: Ringvard van de Haarlemmermeerpolder[NL]
|
rs napisał(a): Cytuj: . Nie sądzę, by jej ten mix zaszkodził na psychikę - nie obserwuję jakoś szczególnego nasilenia "napastliwości fizycznej, napastliwości słownej, napastliwości pośredniej, negatywizmu, podejrzliwości, uraźliwości i drażliwości". .
Przy Tatusiu,
a jak Tatusia nie ma?
_________________ Jak mam czas to leże i odpoczywam, a jak nie mam czasu, to tylko leże.
|
|
 |
|
 |
|
rs
|
Tytuł: Napisane: So 22.07.2006 14:43 |
|
Dołączył(a): N 14.12.2003 18:14 Posty: 6492 Lokalizacja: zewsząd! Jesteście otoczeni!
|
Cytuj: a jak Tatusia nie ma? Wtedy jest jeszcze gorzej  Nie potrafi z siebie wykrzesać tej "napastliwości fizycznej, napastliwości słownej, napastliwości pośredniej, negatywizmu, podejrzliwości, uraźliwości i drażliwości" wtedy, kiedy by jej się to przydało.
_________________ rs
________________ www.enter.pl/techno

|
|
 |
|
 |
|
Arabski
|
Tytuł: Napisane: So 22.07.2006 15:01 |
|
Dołączył(a): So 04.12.2004 23:44 Posty: 8505
|
Tego to się chyba trzeba samemu nauczyć 
|
|
 |
|
 |
|
Disaster
|
Tytuł: Napisane: N 23.07.2006 10:15 |
|
|
|
|
Na końcu tego zdania pistawiłem emotkę z przymkniętym oczkiem.
Wiem, że nie da się uciec odkomputeryzacji, ale trzeba sprawować pewną kontrolę nad tym co dziecko przy komputerze robi....
|
|
 |
|
 |
|
Effendi
|
Tytuł: Napisane: N 09.08.2009 16:51 |
|
Dołączył(a): N 29.06.2003 19:57 Posty: 390
|
|
Granie w takie gry nie jest aż takie złe, publikowanie samemu takiego opis już tak.
Jest tak, że alkohol, papierosy, dziewczyny, imprezy i gry w żaden sposób nie szkodzą.
A rozdział w życiu był zawsze: taki średniowieczny kat: pójdzie, obetnie a potem z kolegami w karczmie miło porozmawia.
|
|
 |
|
 |
|
Strona 1 z 1 [ Posty: 13 ]
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości |
| |
|
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników
|
|
 |